Odpowiedź na interpelację w sprawie rozporządzenia ministra edukacji narodowej z dnia 3 sierpnia 2000 r. dotyczącego awansu nauczycieli
Odpowiedź podsekretarza stanu
w Ministerstwie Edukacji Narodowej
- z upoważnienia prezesa Rady Ministrów -
na interpelację nr 5847
w sprawie rozporządzenia ministra edukacji narodowej z dnia 3 sierpnia 2000 r. dotyczącego awansu nauczycieli
Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację panów posłów Jana Lityńskiego i Władysława Frasyniuka dotyczącą rozporządzenia ministra edukacji narodowej z dnia 3 sierpnia 2000 r. w sprawie uzyskiwania stopni awansu zawodowego przez nauczycieli pragnę podkreślić, że system awansu zawodowego jest ważnym elementem reformy edukacji. Bez nauczycieli nie dokonają się żadne istotne zmiany szkoły. Zatem mechanizm, który skłania pracowników pedagogicznych do stałego podnoszenia kwalifikacji i nabywania nowych umiejętności jest niezbędnym sposobem wdrażania reformy.
Podstawowe rozstrzygnięcia prawne dotyczące awansu zawodowego nauczycieli zapisane są nie w rozporządzeniu, ale w ustawie Karta nauczyciela. Parlament zdecydował, popierając projekt rządowy, że:
1. Nauczyciele przechodzić będą przez cztery stopnie kariery zawodowej: nauczyciela stażystę, kontraktowego, mianowanego i dyplomowanego.
2. Uzyskanie kolejnych stopni awansu odbywa się w różny sposób - nauczyciel stażysta awansuje po rozmowie kwalifikacyjnej przed komisją szkolną, kontraktowy musi zdać egzamin przed komisją zewnętrzną powołaną przez organ prowadzący. Nauczyciel mianowany przesyła opis swojego dorobku zawodowego do komisji powołanej przez kuratora oświaty.
3. W posiedzeniach komisji uczestniczą przedstawiciele organu prowadzącego, organu nadzoru, dyrektor szkoły i eksperci. Ci ostatni są fachowcami o sporym doświadczeniu w pracy z nauczycielami. Są nieodzowni, po pierwsze, po to, aby ocena dorobku nauczyciela przez komisję była profesjonalna i rzeczowa, a nie każdy to potrafi. Po drugie, skoro raz zdobyty awans ma być honorowany w każdej szkole, to musi mieć charakter obiektywny, niezależny od organu prowadzącego i dyrektora szkoły. Eksperci dają taką gwarancję. Ministerstwo Edukacji Narodowej stara się, aby stali się oni prawdziwymi profesjonalistami w ocenianiu pracy nauczycieli. Prowadzone są ich szkolenia, przygotowywane są dla nich specjalne materiały.
Rozstrzygnięcia dotyczące systemu awansu znajdują się w ustawie Karta nauczyciela. Rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 3 sierpnia 2000 r. doprecyzowuje procedury oraz określa dokumentację, jaką musi złożyć nauczyciel, zwłaszcza nauczyciel mianowany, który ubiega się o stopień nauczyciela dyplomowanego. Wśród dokumentów można wyróżnić dwie grupy materiałów:
a) potwierdzenie wymagań formalnych: kwalifikacji i sposobu zatrudnienia nauczycieli. Te dokumenty powinien posiadać każdy pracujący nauczyciel i ich zebranie nie powinno przysparzać mu kłopotów,
b) materiały potwierdzające umiejętności i kompetencje nauczyciela. Więcej, te materiały mają potwierdzić specjalne dokonania nauczyciela, nie jego dobrą pracę, ale osiągnięcia wykraczające ponad przeciętną. Proszę pamiętać, że nauczyciel mianowany nie musi starać się o kolejny stopień awansu, a awans powinni otrzymać tylko najlepsi, ci, którzy są prawdziwymi autorytetami w środowisku oświatowym. I ci muszą umieć wykazać się dodatkowymi umiejętnościami, kompetencjami i konkretnymi dokonaniami.
Podobne systemy oceniania dorobku nauczyciela istnieją również w innych krajach Unii Europejskiej. W Wielkiej Brytanii kandydaci, którzy starają się o tytuł ˝edukatora˝, czyli nauczyciela nauczycieli, przesyłają do specjalnych komisji swoje ˝portfolio˝ - skoroszyt (zwykle bardzo gruby) zawierający zarówno notatki i sprawozdania nauczyciela z jego pracy, jak i odpowiedzi na bardzo konkretne pytania potwierdzające wysokie kompetencje nauczyciela. Ta forma dokumentowania swojej pracy jest w Polsce nowa i może dlatego nasuwa jeszcze wiele pytań i wątpliwości.
Jednak ten sposób dokumentowania pracy, umiejętności i dorobku zawodowego ma wiele zalet: po pierwsze, skłania nauczycieli do refleksji, do notowania swoich dokonań, do dokonywania wyboru tego, co ważne. A to jest niezbędnym elementem doskonalenia swojej pracy i uczenia się na własnym doświadczeniu. Dyrektor dodatkowo uczy się promocji swojej szkoły i pokazywania jej silnych stron. To niebagatelna umiejętność w sytuacji, gdy maleje liczba uczniów, rodzice mają prawo wyboru szkoły dla swojego dziecka, oczekują jasnej informacji, a dyrektor musi zabiegać o przyszłych ˝klientów˝ szkoły.
Mamy już pierwsze praktyczne obserwacje. W styczniu i lutym odbywały się posiedzenia komisji kwalifikacyjnych dla dyrektorów szkół ubiegających się o stopień nauczyciela dyplomowanego. Wnioski są interesujące. Sporo dyrektorów myli sposób dokumentowania dorobku i dodatkowych kompetencji z gromadzeniem zaświadczeń o dowolnej randze. Rolą komisji, w tym ekspertów, jest ocena merytoryczna tych materiałów. Nie ma mowy o awansie dla tych dyrektorów, którzy wprawdzie przesłali sporo zaświadczeń, ale nie dowodzą one wysokich kompetencji dyrektora ani lepszej pracy szkoły. Natomiast pierwsze stopnie nauczycieli dyplomowanych uzyskali ci kandydaci, którzy potrafili w sposób zwięzły udokumentować swoje umiejętności i dokonania.
Być może nie wszędzie procedura ubiegania się o stopnie awansu działa najlepiej. Zastrzeżeń i odwołań od decyzji organu, który odmówił nadania stopnia awansu zawodowego - nauczyciela dyplomowanego jest jeszcze bardzo niewiele, co jest dobrym świadectwem pracy komisji i organów powołujących komisje. Zainteresowanie dyrektorów i nauczycieli jest ogromne. Większość materiałów przesyłanych komisjom jest bardzo interesująca i świadczy o zaakceptowaniu trybu ubiegania się o stopnie awansu.
Obowiązująca procedura nie powinna powodować uszczerbku w pracy nauczyciela czy dyrektora, który ubiega się o stopień awansu, ani eksperta, który zasiada w komisji. W przypadku nauczycieli warto przypomnieć, że Karta nauczyciela ustala wymiar ich pracy na 40 godzin tygodniowo. Po przeprowadzeniu 18 lekcji zostaje zatem jeszcze sporo czasu na refleksje i umiejętne dokumentowanie swoich umiejętności. Na przykład tworzenie studium przypadku wymagane od nauczyciela mianowanego powinno być elementarną umiejętnością każdego refleksyjnego praktyka. Dyrektor musi dbać o rozwój szkoły. I jeśli po mierzeniu jakości, po diagnozie wszystkich obszarów działania szkoły dyrektor wraz z nauczycielami i rodzicami tworzy i realizuje plan naprawczy szkoły, to proszę mi wierzyć, ma gotową dokumentację dla komisji i niewiele więcej musi jej przedstawić, aby uzyskać kolejny stopień awansu.
Eksperci dobrowolnie zgłaszają się do pracy w komisji. Sesje, w czasie których rozpatrywane są wnioski, odbywają się dwa razy w roku. Znaczna część posiedzeń komisji przypada na czas ferii zimowych i wakacji. Nie powoduje to zatem konieczności odrywania ekspertów od ich podstawowej pracy.
Reforma systemu edukacji, jej założenia, plany, wreszcie zmiany w ustawie o systemie oświaty i w Karcie nauczyciela są dziełem kierownictwa, które realizowało program koalicji rządzącej AWS i UW. Wymierne efekty reformy będą widoczne dopiero za kilka lat. Jedne z pierwszych konkretnych zmian dotyczą płac nauczycieli. Warto przypomnieć, że wynagrodzenia pracowników pedagogicznych realnie wzrosły i w 2001 r. dla nauczycieli mianowanych wynoszą ponad 130% średniej płacy w sferze budżetowej. To wynik, którego nie musimy się wstydzić.
System awansu zawodowego nie jest łatwy dla nauczycieli i dyrektorów szkół, ale też ranga zawodu jest tak szczególna, że wymagania muszą być bardzo wysokie. Tylko w ten sposób, motywując nauczycieli do stałego podnoszenia kwalifikacji, poszerzania umiejętności i doskonalenia swojej pracy, będziemy mogli liczyć na najlepszą kadrę nauczającą. A to jest warunek konieczny powodzenia reformy systemu edukacji.
Z wyrazami szacunku
Podsekretarz stanu
Lech Sprawka
Warszawa, dnia 14 marca 2001 r.