Odpowiedź na interpelację w sprawie ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych
Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska
- z upoważnienia ministra -
na interpelację nr 7052
w sprawie ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych
Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na pismo z dnia 6 września 2001 r. znak: SPS-0202-7052/01 dotyczące interpelacji pani poseł Renaty Szynalskiej w sprawie ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych z dnia 22 czerwca br. (DzU nr 76, poz. 811), przedkładam następujące wyjaśnienia:
1. Odpowiadając na zapytanie pani poseł wyrażające obawę o zahamowanie rozwoju polskiej biotechnologii w związku z wejściem w życie ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz uniemożliwieniem przeprowadzenia najprostszych badań na uczelniach i obciążeniem w związku z tym skarbu państwa, chciałbym wyjaśnić, że ustawa o organizmach genetycznie zmodyfikowanych reguluje tylko pewien fragment z obszaru biotechnologii. Celem ustawy jest stworzenie podstaw prawnych regulujących postępowanie z organizmami genetycznie zmodyfikowanymi (GMO) w systemach zamkniętych, ich wprowadzanie do środowiska oraz do obrotu, a także wywóz za granicę i tranzyt GMO przez terytorium RP.
Z pytania pani poseł wynika, że w związku z koniecznością składania niekończącej się liczby wniosków zostaną zablokowane prace naukowe w zakresie zamkniętego użycia GMO. Zgodnie z art. 16 ustawy do wykonania prac związanych z GMO niezbędne będzie zezwolenie ministra środowiska. Wyjaśnienia wymaga fakt, że zezwolenie na zamknięte użycie wydawane będzie na cykl badań i konkretny temat, bez względu na to, ile organizmów genetycznie zmodyfikowanych wykorzystywanych będzie w eksperymencie, czyli de facto jeden wniosek dotyczyć będzie określonego tematu czy cyklu badawczego prowadzonego niejednokrotnie przez wiele lat i tylko raz pobierana będzie opłata skarbowa przewidziana w ustawie. Prace związane z zamkniętym użyciem podzielone są na cztery kategorie działań w zależności od stopnia zagrożenia. Należy zaznaczyć, że prace wykonywane powszechnie w laboratoriach naukowych i prace, które przewidziane są w cyklach ćwiczeń na uczelniach, są pracami z I i II kategorii, czyli takiej, która nie powoduje zagrożeń lub może je powodować w niewielkim stopniu. Niezwykle istotny w ustawie jest art. 31, który mówi, że w przypadku ponowienia badań zaliczonych do I lub II kategorii zagrożenia nie będzie wymagana ponowna zgoda ministra. Ponadto postanowienie art. 6 ust. 4 daje możliwość ministrowi właściwemu do spraw środowiska w porozumieniu z innymi ministrami, m.in. do spraw nauki, określenia w drodze rozporządzenia szczegółowego sposobu przeprowadzenia oceny zagrożenia, w tym również zasad udzielania zezwoleń na prowadzenie badań z GMO w ramach zamkniętego użycia GMO.
2. Odpowiadając na drugie pytanie pani poseł, chcę podkreślić, że problem dotyczący ustanowienia zabezpieczenia roszczeń z tytułu wystąpienia negatywnych skutków w środowisku w związku z wydaniem zgody na zamknięte użycie GMO jest również niezwykle często podnoszoną kwestią wymagającą wyjaśnienia. Interpretacja tego przepisu ustawy jest następująca: Zgodnie z art. 25 ustawy zabezpieczenie roszczeń w zgodzie na zamknięte użycie będzie niezbędne ˝jeżeli przemawia za tym szczególnie ważny interes społeczny związany z potrzebą ochrony środowiska, a w szczególności z zagrożeniem pogorszenia stanu środowiska˝, a więc w przypadkach takich, które będą niosły ze sobą duże ryzyko. Operacje o dużym ryzyku to te, które zalicza się do III i IV kategorii zagrożeń. Należy wspomnieć, że na świecie prowadzonych jest niewiele prac zaliczonych do III i IV kategorii działań zamkniętego użycia.
W związku z tym obawy związane z faktem dokonywania zabezpieczeń na rutynowe prace wykonywane w laboratoriach badawczych są bezzasadne.
Każdy wniosek przed wydaniem stosownej decyzji będzie podlegał ocenie ekspertów (m.in. przedstawicieli nauki) zasiadających w Komisji ds. GMO i tylko wtedy, gdy przedmiot badań zostanie uznany za stanowiący duże niebezpieczeństwo, ustanowione zostanie zabezpieczenie roszczeń. Wobec powyższego jednostki naukowo-badawcze nie powinny obawiać się konieczności przerwania badań i utraty pracy przez naukowców.
3. Odpowiadając na pytanie trzecie, chcę podkreślić, że w chwili obecnej trwają prace nad aktami wykonawczymi do ustawy. Rozporządzenia w dużej mierze pozwolą na doprecyzowanie wielu zagadnień, które zbyt wąsko opracowane zostały w ustawie. Dopiero w momencie opracowania kompletu dokumentów będzie możliwa ich ocena.
Z poważaniem
Podsekretarz stanu
Janusz Radziejowski
Warszawa, dnia 27 września 2001 r.