Odpowiedź na interpelację w sprawie przewlekłości postępowań karnych na przykładzie Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim
Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - z upoważnienia ministra -
na interpelację nr 1160
w sprawie przewlekłości postępowań karnych na przykładzie Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim
Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na pismo pana marszałka z dnia 19 kwietnia 2002 r. SPS-0202-1160/02, uprzejmie przedstawiam stanowisko dotyczące interpelacji pana posła Tadeusza Kędziaka w sprawie przewlekłości postępowań karnych na przykładzie sprawy III K 85/00 Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim.
Sprawność postępowań sądowych od dłuższego już czasu stanowi poważny problem dla polskiego wymiaru sprawiedliwości, ale równocześnie jest przedmiotem stałego zainteresowania kierownictwa resortu jak i prezesów sądów.
Zauważyć jednak należy, że sprawność postępowania w sprawach karnych w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim w roku 2001 była znacznie lepsza niż średnio w kraju. O ile bowiem wskaźnik czasu trwania postępowania średnio w kraju wyniósł 6,1 miesiąca, to w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim 3,9 miesiąca. Również znacznie lepsze wyniki osiągnął ten sąd w zakresie spraw ˝starych˝, tzn. spraw, w których od wpływu do sądu upłynęło ponad 3 miesiące i o ile w kraju stanowiły one 67,7% ogółu spraw zalegających, to w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim było ich 38,5% i był to jeden z najlepszych wyników w kraju.
Odnośnie zaś do sprawy III K 85/00 omawianego sądu, to stwierdzić należy, że przewlekłość postępowania nie wynikała z winy sądu.
Sprawa ta wpłynęła do sądu 7 września 2000 r., a pierwsze terminy rozprawy głównej zostały wyznaczone na 13 i 18 października 2000 r.
Zarządzane przerwy i odroczenia rozprawy spowodowane były koniecznością uzupełniania materiału dowodowego poprzez dopuszczenie szeregu nowych dowodów m.in. opinii sądowo-psychiatrycznych i psychologicznych.
O uzupełnienie takie wnosił także pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego Arkadiusza Dziedziczaka.
Dopuszczony przez sąd na ten wniosek inny zespół biegłych wystąpił o zarządzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej oskarżonego, co zostało przez sąd uwzględnione.
Wobec wydania przez biegłych sprzecznych opinii zaistniała konieczność ich weryfikacji, co zostało zlecone Klinice Psychiatrii Sądowej w Pruszkowie, a tym samym spowodowało odroczenie rozprawy i to na wiele miesięcy.
Ponadto znaczne trudności sprawiało zgromadzenie na rozprawie wszystkich biegłych i przesłuchanie ich. Dlatego też sąd postanowił prowadzić rozprawę od początku, mając na względzie znaczny upływ czasu od ostatniej rozprawy i wyznaczył nowy termin na 19 grudnia 2001 r.
W dniu 5 kwietnia 2002 r. został zamknięty przewód sądowy, ale z uwagi na zawiłość sprawy sąd odroczył wydanie wyroku do dnia 12 kwietnia 2002 r. Jednak w dniu tym do sądu nie stawił się jeden z ławników i pomimo podjęcia przez sąd jak i przez prezesa Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim szeregu działań, nie udało się ustalić przyczyn jego nieobecności, albowiem nie zastano go ani w miejscu zamieszkania, ani w pracy.
W tej sytuacji wobec braku możliwości wydania wyroku rozprawa musiała być prowadzona od początku. Wyznaczono ją na 29 i 30 kwietnia 2002 r. W tym ostatnim dniu został wydany wyrok.
Oceny słuszności tego wyroku dokona Sąd Apelacyjny w Łodzi, o ile strony z niego niezadowolone wniosą apelację.
Aktualnie wnioski o sporządzenie uzasadnienia wyroku na piśmie nałożyli prokurator, pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego i obrońca oskarżonego.
Na marginesie zauważyć należy, że ławnik, który nie stawił się w dniu 12 kwietnia 2002 r., przybył do sądu w dniu 30 kwietnia i zrzekł się mandatu ławnika.
Dziękując za zainteresowanie problemem, pragnę zapewnić pana marszałka, że zdaję sobie sprawę ze znaczenia szybkości postępowań sądowych, niekiedy jednak szereg czynników obiektywnych nie pozwala na szybkie zakończenie sprawy.
Z poważaniem
Podsekretarz stanu
Marek Staszak
Warszawa, dnia 10 maja 2002 r.